Tuż przed tym, jak Alan Andresz spadł ze schodów, razem z nim przed klubem było jeszcze kilka osób. Grupa zachowywała się spokojnie. - Widać to na nagraniu, którym dysponuje już policja. Monitoring zarejestrował całą sytuację. Policja nie powinna mieć wątpliwości, jak zinterpretować nagranie - zapewnia tvnwarszawa.pl osoba, która widziała film.
http://www.tvn24.pl/-1,1735821,0,1,aktor-spadl-ze-schodow-czy-zostal-zepchniety-jest-nagranie,wiadomosc.html