"Jeśli reżim nie może dorwać aktywistów, uderza w rodziny"

Zniszczona ambasada Syrii w Canberze i zdemolowany budynek placówki w Egipcie. Demonstranci atakowali ambasady oburzeni masakrą, jakiej w nocy z piątku na sobotę w mieście Hims dokonały oddziały lojalne wobec syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada. - Syryjski reżim jest do tego stopnia podły w swoich działaniach, że jeśli nie może dorwać aktywistów, to uderza w ich rodziny - argumentuje Samer Masri, mieszkający w Polsce działacz syryjskiej opozycji.

źródło:

http://www.tvn24.pl/-1,1733788,0,1,jesli-rezim-nie-moze-dorwac-aktywistow--uderza-w-rodziny,wiadomosc.html

Inne wiadomosci