- Pijany nie wejdzie do samolotu, nie obsłużą go w banku. Tylko do szpitala może przyjść, zrobić burdę i oczekiwać drogiego leczenia. Kończę z tym. Nietrzeźwym wystawiamy rachunki - mówi Marek Nowak, szef szpitala w Grudziądzu. Szpital zarobił w ten sposób 60 tys. złotych
źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7130956,Piles__Nie_choruj__bo_zabulisz.html?skad=rss