Podejrzany o podpalenie siedmiu samochodów w centrum Warszawy Jacek T. nie trafi do aresztu. Decyzją sądu wobec mężczyzny zastosowany będzie tylko dozór policyjny - podało tvn24.pl. 24-latek, który usłyszał zarzut niszczenia mienia, nie przyznał się do winy. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11195095,Zarzuty_dla_podpalacza_z_Warszawy.html?lokale=radom