- Każdy człowiek ma prawo do jakiegoś urlopu i ja nie nadużywam tego prawa - stwierdził na konferencji prasowej premier Donald Tusk, odnosząc się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który przed tygodniem zarzucił Tuskowi "ciągłe urlopowanie". Na dowód przytoczył liczby. Robi sobie wolne najwyżej 11 dni w roku, a Kaczyński miał ich na koncie 17.
http://www.tvn24.pl/-1,1731859,0,1,wypoczywam--zeby-pozniej-pracowac-lepiej,wiadomosc.html