Wyproszeni z kawiarni: Wypiliście? To do widzenia

Zadzwoniła do nas oburzona Krystyna Siemiątkowska: - Zostaliśmy z mężem wyproszeni z kawiarni na lotnisku, i to w bardzo grubiański sposób. Usłyszeliśmy, że skoro skończyliśmy już pić kawę, mamy wyjść. Czy tak ma działać miejsce, które dla przylatujących gości jest wizytówką „miasta spotkań”?!

źródło:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8219682,Wyproszeni_z_kawiarni__Wypiliscie__To_do_widzenia.html

Inne wiadomosci